GameCube

Kolekcja mi się rozrasta. Prawie już zamknąłem całą listę gier na Nintendo 64, ewentualnie zbieram się jeszcze do zakupu kilku gier.... Obecnie jestem szczęśliwym posiadaczem GameCube z grą Super Mario Sunshine. Może zanim coś powiem o samej grze to warto przypatrzeć się samej konsoli. Z wyglądu faktycznie przywodzi na myśl kostkę...zaś z tyłu ma poręczny uchwyt. Zanim wziąłem do ręki tą konsolę, jedynie oglądałem ją na zdjęciach i wydawała się dość toporna. Jednak nic bardziej mylnego. Na pierwszy rzut oka widać dobrej jakości wykonanie, ładny plastik i solidną o obudowę. Pomimo już 10 lat wszystko w konsoli działa sprawnie. Klapka na płyty otwiera się bez problemu, guziki działają, wtyki nie są wyrobione. Ogólnie dobrze się trzyma. Bałem się, że będzie bardzo hałasować kręcąca się płyta, ale prawie jej nie słychać. Poniżej zdjęcia z mojego egzemplarza.

Wygląd pudełka i kilka postaci z gier na tylnej stronie. Całość nie jest duża. Na ostatnim zdjęciu porównanie z wielkością pudełka od gry na Nintendo 64.



I nareszcie meritum, czyli sama konsola. Moja jest w wersji białej. Jakoś fioletowy kolor niezbyt mi odpowiada, a ta biel to raczej kremowy odcień.


 
Od spodu konsoli widoczne zaślepki na dwa wtyki. Do czego służą? Nie wiem, muszę gdzieś poszukać. Zapewne do licznych dodatków, które nie opuściły granic Japonii.


Poniżej krótkie porównanie wielkości konsoli ze standardowej wielkości pudełkiem do gry na Nintendo 64.  Jak widać konsola jest względnie mała o dość zwartych rozmiarach. Może wyglądać na ciężką, ale w rzeczywistości jest leciutka, a rączka z tyłu naprawdę ułatwia jej przenoszenie.


Oglądając swojego Gamecube'a muszę przyznać, że to chyba ostatnia stacjonarna konsola tak dużych gabarytów. Ponieważ później wydane Nintendo Wii przypomina raczej modem o wyglądzie małego białego pudełeczka. PlayStation 2 w wersji slim też nie przypomina rozmiarami konsoli. A przecież NES, Nintendo64 i Gamecube to potężny kawałek hardware'u który z dumą można postawić pod telewizorem.

Dobra, wszystko podłączone, płyta w napędzie to pora uruchomić grę! Oczywiście po grach na Nintendo 64 pierwsze co się zauważa to grafika. Skok jakościowy jest kolosalny. Nie ma już mowy o rozmytych teksturach. To od tej generacji gry 3D zaczęły stawać się ładne. Jak sobie przypomnę gdy pierwszy raz zobaczyłem w Neo Plus screeny z RE na Gamecube to nie mogłem uwierzyć, że tak będzie to wyglądało na żywo. Niestety sporym szokiem są dające się zauważyć czasy ładowania plansz. Na kardridżach z Nintendo 64 nie było tego problemu, ale posiadacze PSX już go dobrze znali, bo to typowa bolączka kręcących się płyt... tak więc czasami trzeba odczekać chwilę, aż płyta zrobi kilka obrotów w napędzie. Ale nie jest to zbyt widoczne, ani nie przeszkadza w zabawie.
Główny element konsoli, z którym będziemy mieli najwięcej do czynienia to dżojstik. Jest lekki, wygodny, dobrze układa się w dłoni. Na początku wydaje się naładowany guzikami, ale każdy z nich dobrze pokrywa się z palcami. Generalnie jest bardzo wygodny. Gałka analogowa działa płynnie. Nie zastosowano tutaj dwóch gałek, ale za to jest grzybek będący odpowiednikiem guzików C. Do kontroli nad kamerą w platformówkach sprawdza się wyśmienicie.
Bardzo sobie chwale ten zakup. Biblioteka gier tez jest obszerna i tytułów do ogrania jest sporo. To właśnie na Gamecube wyszły aż 3 gry z serii Zelda, najwięcej RE, bardzo oryginalne gry jak Viewtiful Joe czy Pikimin. Jedyny do tej pory MGS 1 w odświeżonej wersji. Najlepsze gry ze świata gwiezdnych wojen czyli SW Rogue Squadron. I oczywiście seria gier Metroid wróciła do łask twórców z Nintendo.
W swojej kolekcji posiadam konsole Gamecube w pudełku, plus pad i okablowanie.
Do tego mam kilka gier w kompletnym zestawie z instrukcja:
  1. Super Mario SunShine plus poradnik przejścia w j. ang
  2. Star Fox Adventure
  3. Star Fox Assault
  4. The Legend of Zelda: The Wind Waker limited edition z dodatkowym dyskiem zawierającym Ocarina of Time i Master Quest
  5. Metroid Prime 1
  6. Metroid Prime 2
  7. Spyro the Dragon
  8. Star Wars Jedi Outcast
  9. Star Wars Rogue Squadron 2
  10. Star Wars Rogue Squadron 3
  11. Soul Calibur 2
  12. Wave Race Blue Storm
  13. Pikimin 1
  14. Super Smash Bros Mele
  15. F-Zero GX
  16. Resident Evil 1 Remake
  17. RE Zero
  18. Mario Mart Double Dash
  19. Paper Mario
  20. Metal Gear Solid 
W planach czekają na zakup:
  1. Luigi mansion
  2. Viewtiful joe 1
  3. Pikimin 2
  4. Eternal Darkness
  5. Kirby
  6. Wario World
  7. Tales of Symphonia
  8. Geist
  9. Zelda four sword
W miarę swoich możliwości czasowych postaram się napisać kilka słów o swoich wrażeniach z każdej z wyżej wymienionych gier.
@ Valoo

Komentarze

  1. Gratuluję zakupu, te dodatki które wczepia się od spodu to m.in. Game Boy Player- dzieki niemu grasz w gierki z GBA na TV.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Game_Boy_Player

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :) Faktycznie, zapomniałem o tym dodatku. Kostka ma bardzo przyjemny i nietypowy design. A z perspektywy czasu śmiało mogę powiedzieć, że tak bogatą bibliotekę gier to nie miało ani Wii, ani Wii U. Może Switch ma szansę dorównać ilością wybitnych gier. I przedewszystkim Gamecube świetnie uzupełniał się z PS2. Tak więc z tamtej generacji obie konsole są naprawde warte poznania. Niestety nawet teraz gry na GC są zdecydowanie droższe od tych na PS2.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Design kostki jest super, bardzo mi się podoba. Ja tą generację generalnie uwielbiam, a że rodziny się nie rozdziela mam w domu DC, PS2, GC i Xboxa – wszystkie lubię ;)

      Co do cen, no z racji tego że mam wszystkie 4 konsole to widzę jak bardzo negatywnie tutaj GC odstaje. Nawet DC, który krótko żył i nie nasycił rynku ilością egzemplarzy jest tańszą konsolą, choć dziś nieco ceny gier poszły w górę, ale to nadal nie liga GC.

      PS. Proponuję rozważenie wyłączenia opcji „udowodnij że nie jesteś robotem” w komentarzach, bo mocno odechciewa się komentować przez to, lub wprowadź disqus to będzie pięknie i będę tu częściej;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Banjo Kazooie

Donkey Kong 64

Rocket: Robot on Wheels