The Legend of Zelda: Breath of the Wild


Co wiemy o "The Legend of Zelda: Breath of the Wild"
Już za kilka dni (dokładnie 13 stycznia 2017) dowiemy się jakie gry planowane są na premierę Nintendo Switch. Do tej pory najwięcej informacji pojawiło się o kolejnej części The Legend of Zelda noszącej podtytuł Breath of the Wild. Jest to najbardziej wyczekiwana gra zarówno na Wii U oraz Switcha, której premiera przesuwana była już kilkakrotnie, ale na 99% wydana zostanie w marcu 2017 roku jako jeden z tytułów startowych nowej konsoli Nintendo. Ponieważ pojawiło się już sporo zapowiedzi i filmów z gry, chciałbym zebrać w jednym miejscu wszystko co wiadomo o Breath of the Wild. Od razu uprzedzam, że nie jestem omnibusem i jeżeli w poniższym tekście znajdą się jakieś nieprawidłowości to proszę o komentarz poniżej, to będę na bieżąco poprawiał. A za kilka dni zapewne dowiemy się jeszcze więcej.
Pomimo, że autorzy nie chcą odkrywać, ani fabuły ani zbyt wiele z lokacji, które przyjdzie nam zwiedzać, to i tak sporo informacji i innowacji zaprezentowano do tej pory z nowej Zeldy.

Wyglądasz mi znajomo
Na pierwszy rzut oka to co zwraca uwagę to nietypowy ubiór Linka. Na dostępnych prezentacjach gry główny bohater o dziwo nie nosi klasycznej zielonej tuniki. Tym razem autorzy gry pozwolą nam dowolnie dobierać strój naszego bohatera. Tak, więc bez problemu będziemy mogli biegać odziani od stóp do głowy w pancerną zbroję lub w samych gatkach. Brak klasycznego zielonego ubrania możliwe, że ma związek z umiejscowieniem Breath of the Wild na osi czasu gdzie jeszcze bohater w zieleni nie zaistniał. Warto zaznaczyć, że ubranie jakie nosić będzie Link, nie pozostaje bez znaczenia. W krainie pokrytej śniegiem gdzie panuje mróz bez ciepłej odzieży nasz bohater będzie marzł i tracił serduszka z życiami z powodu wychłodzenia.

Dobierz oręż do swoich upodobań
Klasycznie Link w trakcie swoich przygód miał przypisany miecz i tarczę, których mógł używać. Jednak tym razem otrzyma on możliwość dzierżenia każdego rodzaju broni jaką znajdzie. Każdy rodzaj broni pozostawiony przez pokonanych oponentów będzie można przejąć. Ponadto ekwipunek będzie ulegał zużyciu z czasem jego stosowania, dlatego też będzie trzeba zmieniać czy to miecz czy inne narzędzia walki na nowe. Interesująco wyglądają też sceny walki z grzbietu Epony, gdzie Link ostrzeliwuje wrogów z łuku.




Jedz i pij do syta
Koniec ze zbieraniem serduszek i kryształków w krzaczkach i po wrogach. Teraz trzeba odżywiać się jak każdy. Upolować zwierzynę, narąbać drewno, rozpalić ogień i przyrządzić ciepły posiłek.  Kawałki mięsa i innych pokarmów można nosić ze sobą i wspomagać się nimi w razie potrzeby. Tak więc przed wybraniem się na przygodę w odlegle krainy rozsądnie będzie za wczas zaopatrzyć się w prowiant, a gdyby to nie starczyło, to można wspomagać się upolowaną dziczyzną.

Dungeony
Jak każda cześć The Legend of Zelda, także i ta opiera się w dużej mierze na zwiedzaniu dungeonów zwanych tutaj Shrines. Te jednak nie są obligatoryjną częścią przygody, ale mają stanowić questy poboczne. Shrines rozsianych po całym świecie zaprojektowano około 100. Co oprócz nich spotkamy w grze dowiemy się już niebawem. Na dostępnych fragmentach z rozgrywki widać, że jak zwykle nie zabranianie oryginalnych pomysłów i ciekawych zagadek. Tutaj także zastosowanie znajdzie jeden z nowych przedmiotów w ekwipunku Linka, czyli magnes, który umożliwi nam przenoszenie metalowych przedmiotów na odległość.

Trochę techniki
Link otrzyma do swojej dyspozycji urządzenie zwane Sheikah Slate, wyglądem przypominające tablet (!). Producent Zeldy Eiji Aonuma określił to jako swego rodzaju technologię, która będzie zastępowała używanie magii. Być może twórcy nowej Zeldy faktycznie powrócili do korzeni, gdzie Link stanowić miał połączenie między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Tłumaczyłoby to liczne elementy futurystyczne widoczne na filmach z gry. A także sporadycznie przewijające się subtelnie w poprzednich częściach serii. Zdaje się, że połączenie dzikości surowej natury i nowoczesnej technologii może stanowić jeden z głównych elementów Breath of the Wild.




Dzika natura
Jak już wcześniej napisałem, wpływ warunków atmosferycznych nie pozostaje bez znaczenia na naszego bohatera. W Breath of the Wild położono duży nacisk nie tylko na wierne odwzorowanie warunków pogodowych, ale też na ich iście bajkową stylistykę. Na jednym z filmów przez około 20 min możemy obserwować różnorodność warunków pogodowych jakie zaprojektowali dla nas autorzy. Robi to naprawdę wrażenie. Pogoda i pory dnia to majstersztyk. Myślałem ze w The Wind Waker jest pięknie oddana aura. Ale tutaj to coś genialnego. Do dzisiaj pamiętam jak w Ocarina of Time chodziłem po Hyrule i cieszyłem oko zmieniającymi się porami dnia. Silnik fizyki w grze odgrywa znaczącą rolę. Widać to w scenie, gdzie po podpaleniu trawy ogień ulega rozprzestrzenianiu się zgodnie z kierunkiem wiatru. Zaś deszcz będzie sprzyjał jego wygasaniu. Także w czasie burzy metalowe elementy będą ściągały uderzenia piorunów. Tak jak w poprzednich częściach żywioł ognia można łączyć z wykorzystaniem broni takich jak łuk i podpalać drewniane elementy. Warto wspomnieć, że 1 minuta czasu rzeczywistego odpowiada około 1 godzinie w świecie gry. Zmiany pory dnia i nocy wiążą się także z faktem, że nasi wrogowie w nocy udają się do swoich obozowisk na spoczynek.

Jak mnie widzą tak mnie piszą
Stylistyka gry przypomina trochę poważniejszą odmianę The Wind Waker. Wygląd gry daje poczucie bajkowej stylistyki, ale nie czysto kreskówkowej zachowując w miarę realistyczny wygląd. Bardzo przyjemna dla oka. Malownicze tła przypominają pejzaże malowane akwarelą o delikatnych zarysach i soczystych barwach. Jak sami autorzy przyznają, inspirowali się malarstwem plenerowym i techniką malowania gwaszami, będącą odmianą akwareli. Tutaj przywiązuje się wagę do każdego szczegółu. W innych grach z otwartym światem jest dużo statystyk, cyferek i innych nudów. Zaś w Breath of the Wild jest bajkowa przygoda, piękno w detalach i szczegółach, w falującej trawie na wietrze i zacinającym deszczu.

Walka z przeciwnikiem
Każda Zelda w swoich założeniach jest połączeniem gry akcji z RPG. Tutaj także dochodzą elementy eksploracji i przetrwania. Także same walki z przeciwnikami odgrywają istotną rolę. System walki jest podobny jak we wcześniejszych częściach, gdzie Link sam nakierowuje wzrok na oponenta, jednak bardziej dynamiczny i efektowny. Walki są płynne i dynamiczne, aż miło się patrzy z jaką łatwością i naturalnością porusza się główny bohater. Umiejętnie wkomponowano w rozgrywkę spowolnienie czasu w trakcie walki, czyli tzw. efekt bullet time. Dzięki czemu lecąc nad głowami przeciwników bez trudu wycelujemy w nich strzały z łuku, czy zaplanujemy dalszą strategię walki.

Otwarty świat
To co stanowi największy postęp w rozwoju serii to otwarty i rozległy świat, porównywalny z innymi grami tego rodzaju. Swoboda poruszania się i odkrywania nieznanych dzikich terenów przywodzi mi na myśl The Wind Waker, gdzie naprawdę wczułem się w rozległy świat i ekscytowałem możliwością odkrywania nieznanych wysepek i skarbów. Możliwość zwiedzania odległych krain ułatwiają nam kilka nowych umiejętności Linka. Przede wszystkim wspinać się może praktycznie na każdą stromą ścianę zdobywając wysokie szczyty gór, a także dachy opuszczonych ruin zamków. Zaś na duże odległości z łatwością będziemy szybować na czymś w rodzaju paralotni lub zjeżdżać na tarczy niczym na desce snowboardowej. Z bardziej klasycznych elementów do dyspozycji będziemy mieli znaną już dobrze Eponę. Ponadto Link może szybko podbiec przez krótki czas lub cicho się skradać, co ma duże znaczenie w trakcie polowania na dziką zwierzynę. Sporym odstępstwem od konwencji serii jest dowolność odwiedzania dostępnych dungeonów. Mało tego, podobno już na początku gry będziemy mogli zmierzyć się z głównym bossem w grze. Co jednak skazuje nas na rychłą porażkę.

Historia Breath of the Wild
Przedstawiona historia w Breath of the Wild jest bardzo tajemnicza, a sami autorzy nie chcą zbyt wiele zdradzać. Z dostępnych informacji wiadomo, że Link budzi się z głębokiego snu w tajemniczej świątyni pod ziemią krainy Hyrule. Nic nie wiadomo co się z nim działo wcześniej i jak się tam znalazł. Wychodząc na powierzchnię spotyka starca, który opowiada historię o złym i potężnym Calamity Ganon, który ponad 100 lat temu zniszczył całe królestwo. Nigdy nie udało się go pokonać, ale został uwięziony w zamku Hyrule. Przez ten czas zniszczona kraina Hyrule przerodziła się w dzikie tereny. Jednak Ganon nabiera w sile i groźba jego powrotu staję się realna. Zadaniem Linka będzie więc ostateczne jego zgładzenie, nim uwolni się z wiecznego więzienia.


Liczne wątpliwości
Nie ukrywam, że przy tak dużym projekcie nie trudno o liczne błędy i niedopracowania. Co prawda seria gier The Legend of Zelda cechuje się (jak wiele innych tytułów Nintendo) dopracowaniem finalnego produktu bez konieczności wydawania patha w dniu premiery. Jednak do tej pory nie martwiły mnie przesuwane ciągle daty premiery. Jednakże premiera Switcha na której start wszyscy oczekują nowej wspaniałej Zeldy wymusza zakończenie poprawek i oddanie jej do rąk graczy. Pytanie czy do marca będzie to gotowy produkt, czy na szybko poprawiany, żeby zdążyć na premierę. Niepokojące są też plotki mówiące o konieczności jeszcze 6 miesięcy testów i poprawiania błędów w grze, a do marca zostały już tylko 2 miesiące....Cieszy fakt, że w tworzeniu otwartego świata gry pomagali swym doświadczeniem pracownicy Monolith Soft odpowiedzialni za Xenoblade Chronicles. Jak przyznał sam Shigeru Miyamoto w wywiadzie, przy projekcie udział brało około 100 specjalistów.

Najwięcej zamieszania jest przy dwóch wersjach gry. Na nową konsolę Breath of the Wild wyjdzie wraz z jej premierą. Jak będzie z wersją na Wii U tego jeszcze nie wiadomo...

W oczekiwaniu na premierę
Do czasu premiery w marcu 2017 zostało jeszcze trochę czasu i zapewne liczne dodatkowe informacje będą ujawniane przez Nintendo. Do tego czasu będę uaktualniał ten wpis.

Źródło informacji
Pisząc powyższy tekst posiłkowałem się oficjalnymi informacjami i nieoficjalnymi analizami. Ważniejsze strony, które odwiedziłem:
Zapraszam do dyskusji i dzielenia się swoimi przemyśleniami oraz wrażeniami z zapowiadanej nowej części The Legend of Zelda.

@ Valoo

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Banjo Kazooie

Doctor V64